Europa 2021: przymusowe poszukiwanie straconego czasu?

Bruno Vever

Aktualności

10 marca 2021 r.


Europa rozpocznie rok 2021 naznaczony przez długi czas głębokimi zmianami. Nie będzie już mogła uciec, po tak długim odkładaniu, jeśli nie zapomnieniu o nich, od radykalnych reform, aby wziąć na siebie wszystkie ich konsekwencje.

Good bye Britain

Pierwsza zmiana była również najbardziej oczekiwana. Po wyczerpujących i nieprzejrzystych negocjacjach Wielka Brytania ostatecznie opuściła Unię Europejską, wywołując przy tym własny zestaw napięć secesyjnych.
Unia Europejska ze swej strony wykaże się niezawodną solidarnością w tym rozwodzie, w którym wielu obawiało się podziałów lub, co gorsza, efektu domina. To wyjście Wielkiej Brytanii z pewnością wpływa na konkretną wagę Unii Europejskiej. Ma jednak tę zaletę, że stawia sprawę jasno: nie można bezkarnie chcieć mieć swoje ciastko i zjeść je także, blokując jednocześnie remont kremówki...

Maastricht - pilna rewizja

To wyjaśnienie przychodzi w najlepszym możliwym momencie. Bo druga zmiana, ta, której już się nie spodziewano, to zniesienie, po nieprawdopodobnym wirusie, innych blokad, które blokowały ten remont. I tak, aby zapobiec zatonięciu gospodarki pod ciężarem historycznej recesji (minus 8% w 2020 roku dla UE, jak i dla Francji), Europejski Bank Centralny zrewidował po swojemu cumy z Maastricht, zmiatając uprzedzenia Trybunału Konstytucyjnego z Karlsruhe. 1 300 miliardów, czyli dziesięć razy więcej niż roczny budżet UE, w skupach obligacji i zastrzykach płynności, nie przejmując się zbytnio interpretacjami traktatowymi.

Unia Europejska nie dała się prześcignąć, łamiąc kodeks z Maastricht, a kryzys sprawił, że kanclerz Merkel stała się nie do poznania i jako pierwsza ugryzła zakazany owoc wymachiwany przez Macrona, ten projekt wspólnego pożyczania, który tak długo pozostawał na celowniku linii Zygfryda chroniącej jej interesy, a także jej cnotę. Przewodniczącemu Komisji, rodakowi skażonemu transgresją, pozostało jedynie zwiększyć tę herezję do 750 miliardów. Bardziej przyzwyczajona do walki o kilka milionów niż o tyle miliardów, dwudziestka siódemka mimo wszystko zakończyła ratyfikację mniej więcej pod koniec półtygodniowego maratonu, o świcie 21 lipca 2020 roku, który zapisze się w annałach Unii jako "noc 4 sierpnia"!

Nowa oferta na gwiezdnym dywanie

Wirus poruszy więc czerwone linie traktatów, które tak pilnie ograniczają środki wspólnego życia do priorytetowych interesów państw. Ale "konieczność jest prawem", przyznał w końcu 27. Rynki giełdowe wykorzystają wszystkie te odwrócenia, naładowane rajami, nawet jeśli są sztuczne, po tym jak zbliżyły się do piekła...
Co się teraz dzieje? W sytuacji, gdy euro stało się trwałym elementem w dłuższej perspektywie, solidarność zablokowana równolegle bez wyjścia, wspólne wydatki nagle wyższe niż fundusze nie pożyczone, Unia Europejska znajduje się w sytuacji, w której po tylu latach straconych w bezruchu i konserwatyzmie jest zmuszona do ruchu i innowacji...

Budżet na lata 2021-2027 z podwójnym dnem

Jednak po odejściu Wielkiej Brytanii 27 państw nie pozostaje po prostu wiernych praktycznemu wykorzystaniu jej uniwersalnego języka. Pozostał po niej także zapach nieobecności. Nazywane przez jednych oszczędnymi, przez innych skąpymi, kilka państw, które są lepiej sytuowane i mniej nawrócone niż inne, szybko otrząsnęło się z lipcowych oparów, by w grudniu wskrzesić ducha "zwrotu pieniędzy", który wcieliła w życie Margaret Thatcher.
Burzliwe negocjacje pod koniec 2020 r. dotyczące wieloletniego budżetu europejskiego na lata 2021-2027 wieszczyły to, ograniczając go do 1.074 mld euro (ledwie przewartościowanego do 1.085 przez Parlament Europejski kosztem transferów księgowych), tradycyjnie bliskiego 1% PKB jak poprzedni budżet na lata 2014-2020 w wysokości 960 mld.

Oczywiście należy doliczyć 750 miliardów pożyczonych przez Komisję, mimo że pierwotnie proponowane 500 miliardów dotacji zostało już zredukowane przez oszczędnych do 390 podczas lipcowego maratonu, przy czym pożyczki zostały przeszacowane z 250 do 360, aby zaoszczędzić 750 kopert.
W ten sposób pożyczka po raz pierwszy narusza pułap 1% PKB nałożony na budżet europejski. Ale to wciąż daleko od 20% budżetu federalnego USA, gdzie całkowite obciążenie podatkowe jest o jedną trzecią niższe niż to nałożone na Europejczyków, a w przypadku Francji zbliża się nawet do połowy PKB!

Nierozwiązywalne równanie bez innowacji

Od 2028 roku 27 osób będzie musiało spłacać wspólne raty, które wiążą ich do 2058 roku. I choć stopy procentowe są dziś niskie, to i tak kredyt trzeba będzie spłacać w rachunkach. Niektórzy ekonomiści czy wykwalifikowani ekonomiści lubią mówić o mirażach anulowania długu, mimo nieodwracalnej nieufności i pęknięć, które taka debata by stworzyła, łamiąc wszelkie zaufanie i zapewniając porażkę nie tylko naprawy, ale i samej Unii. Trzeba będzie je spłacić, co natychmiast podkreślił prezes EBC.

Niektórzy złagodzą oficjalne słowa, szepcząc, że konieczne będzie zapewnienie sobie środków na dotrzymanie terminów, nawet gdybyśmy zdecydowali się na dalsze "rolowanie" długu. Komisja z pewnością podjęła się przedstawienia tej pożyczki jako nieodnawialnej, ale jaka będzie przyszłość w świecie, w którym równowaga sił ciągle się zmienia? Jacques Chirac powiedział podobno, że w polityce obietnice są wiążące tylko dla tych, którzy je otrzymują. Czy na szczeblu europejskim musi być inaczej? Możemy też pomedytować nad François Mitterrandem: musimy dać czas na czas. A przede wszystkim nie marnujmy go więcej!

Innowacje zwiększające wartość pożyczek

Teraz, gdy euroobligacje przeszły ze sfery fikcji do rzeczywistości, pojawia się pytanie o